Capri

Któż nie zna Capri? Z czym nam się kojarzy ta włoska wyspa? Z drogimi hotelami, lazurową wodą, luksusem i przepychem, może ze znanymi aktorami i piosenkarzami, ale na pewno nie z górskim bieganiem! Ale już sama nazwa wyspy pochodzi od łacińskiej nazwy kozy – capra. Czyli zwierzęcia raczej lubiącego biegać również i po górach.

Wyspa Capri leży na Morzu Tyrreńskim w Zatoce Neapolitańskiej. Jest niewielka ? ma około około 10km2 powierzchni i 18 km obwodu. Ale też jest bardzo górzysta. Świadczy o tym nie tylko bardzo ostry profil góry widzianej z morza, ale też aż dwie kolejki: jedna linowa z Marina Grande do centrum miasta Capri, a druga to wyciąg krzesełkowy z Anacapri na najwyższy szczyt Capri – Monte Solaro (589 m n.p.m.).

Swoim zwyczajem postanowiłem wbiec na te górkę startując z poziomu zero, czyli portu Marina Grande od strony północnej. Wybiegłem przed wschodem słońca. Rozpocząłem ostro po kamiennych schodach ułożonych na zboczu góry. Czułem się trochę jakbym wbiegał na 30 piętro!

Po przekroczeniu asfaltowej drogi z Capri do Anacapri schody się powoli kładą, przechodząc później w wąską dróżkę pomiędzy zabudowaniami, a potem w typową ścieżkę górską. Na szczęście nie ma zbyt dużych możliwości by pobłądzić. Ścieżka prowadzi przez las, jest pełna wystających korzeni i kamieni i cały czas idzie mocno pod górę. Średnie nachylenie zbocza to ok 10%.

Z iglastego lasu wybiega się na małą połoninę i zaraz potem ścieżka się rozwidla. Droga w lewo prowadzi na wzgórze Monte Capello, górujące stalowym krzyżem nad miastem Capri, a w prawo to ścieżka na szczyt Monte Solaro z ruinami zamku i restauracją.

Widok ze szczytu jest przepiękny, szczególnie o wschodzie słońca! Rozpościera się on na obydwie strony wyspy. Widać wystające z morza skalne iglice Faragliani na południowym wschodzie wyspy, cały port Marina Grande jak i latarnię Punte Carena na zachodzie. Południowe zbocze szczytu opada nagle i tworzy kilkusetmetrową zerwę, aż do samego morza! Wow! Coś dla paralotniarzy!

Po pstryknięciu paru fotek wracałem jednak lądem, troszkę inną, dłuższą choć na pewno bezpieczniejszą drogą niż lot na glajdzie. Po niecałej godzinie wbiłem się w zgiełk portowy, krzyki straganiarzy i naganiaczy i zachciałem od razu wracać do lasu, w góry! Niestety wszystko się kiedyś zaczyna i kończy.

Do następnego razu Monte Solaro!

GALERIA

[Proponujemy oglądanie zdjęć w powiększeniu]

PLAN TRASY

8 myśli na temat “Capri

  1. Spot on with this write-up, I honestly believe that this
    web site needs a lot more attention. I’ll
    probably be returning to see more, thanks for the info!

  2. Excellent beat ! I wish to apprentice while you
    amend your web site, how can i subscribe for a blog site?
    The account aided me a acceptable deal. I had been tiny bit acquainted of this your broadcast provided bright clear concept

  3. What’s up, this weekend is fastidious in favor of me, for the reason that this
    moment i am reading this wonderful educational article here at my house.

    pof natalielise

  4. Thank you a bunch for sharing this with all folks you really realize what you are speaking about!

    Bookmarked. Please additionally visit my website =).
    We can have a hyperlink alternate agreement between us

  5. I like the valuable info you provide in your articles. I will bookmark your blog and
    check again here frequently. I am quite sure I will learn lots of new stuff right here!
    Good luck for the next!

  6. Hey there, You’ve done a great job. I will definitely digg it and personally recommend
    to my friends. I’m confident they will be benefited
    from this web site.

Dodaj komentarz

twelve − 9 =